Trzy tygodnie minęły szybciutko, mama wczoraj wróciła do Polski. :-(
W ciągu tych tygodni byłyśmy razem na kilku imprezach, zakupach, w Belfaście spotkałyśmy się z koleżanką z podstawówki i jej mamą. Fajnie było. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Dzięki Mamo za wszystko!
W sobotę z mężem montowaliśmy nową szafkę na buty w której można zmieścić ponad 18 par butów. Już ją kocham, bo schowa wszystkie dziecięce buciory, które walają mi się po mieszkaniu. Czeka nas jeszcze malowanie przedpokoju dolnego i górnego, drzwi i prawdopodobnie zmiana wykładziny na schodach. Marzy mi się nowy kosz na śmieci (!) taki za 89 funtów (wiem wiem, że to obraza boska płacić takie pieniądze za kosz na śmieci) oraz trzeba zaopatrzyć psa w budę na zimę. Trochę jeszcze wydatków nas czeka ale jakoś damy radę, mam nadzieję. W pracy widoki na WIELKI PRZESTÓJ, zima będzie ciężka. Zobaczymy jak się to wszystko rozwinie...
1 tydzień temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz