Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowości. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2014

środa, 20 czerwca 2012

Najdłuższy dzień w roku

Dużo się dzieje, dobrego i nie najlepszego, ale staram się panować nad emocjami.  Trzeba. 


Terapia dla ciała i ducha. Ciasto drożdżowe upiekłam z tego przepisu. Pychota.  Chłop lubi, a to ważne!!!


Przepis przytaczam tak jak na blogu "Niebo w gębie".

Ciasto:

500 g mąki pszennej
ok. 150 ml mleka
100 g masła
1 jajko i 1 żółtko
40 g świeżych drożdży albo paczka suszonych - ok. 7 g
szczypta soli
100 g cukru
tyle rabarbaru, by pokrył powierzchnię ciasta ( ja dodałam jeszcze mrożonych owoców leśnych)

Kruszonka:

125 g masła
125 g cukru
200 g mąki pszennej
Do miski wsypałam połowę mąki - zrobiłam w niej wgłębienie i wsypałam drożdże. Następnie zalałam je mieszanką letniego mleka z rozpuszczonym w nim masłem. Dosypałam łyżkę cukru i odstawiłam na 15-30 minut. Drożdże powinny zacząć "bulgotać.
Teraz można zagnieść ciasto - drewnianą łyżką albo w mikserze - dodając jajko i żółtko, resztę mąki i cukru oraz sól. Ciasto powinno być gładkie, nie może jednak lepić się do rąk.

Gotowe ciasto powinno rosnąć - pod przykryciem - wystarczy bawełniana ściereczka. Potrzebuje około godziny.

W tym czasie można umyć rabarbar i pokroić go w małe kawałki.

Wyrośnięte ciasto przełożyłam do dużej, prostokątnej blachy (wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia - musi całą wypełnić. Odstawiłam je na 30 minut do wyrośnięcia.

W tym czasie z masła, cukru i maki zrobiłam kruszonkę. Zmiksowałam wszystko w blenderze - tak by powstała masa o konsystencji mokrego piasku.

Na wyrośniętym cieście ułożyłam rabarbar, posypałam go kruszonka i całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na około 40-45 minut.

Smacznego.


Dziś Hania kończy 7 miesięcy.  Kiedy to przeleciało...?




piątek, 8 czerwca 2012

Euro 2012

Pięć lat przygotowań...
Miliony wydane...
Największe sportowe wydarzenie w historii Polski dziś się rozpoczęło!!!!
Muszę przyznać, że oglądając przygotowania w TV byłam zaskoczona,  jak wszystko zostało ładnie zorganizowane.  Stadiony extra.  Strefy kibica są fantastyczne, świetny pomysł na zabawę i kibicowanie. Brawo!

Najbardziej jednak uśmiałam się, oglądając w środę wieczorem otwarcie odcinka `C` na autostradzie.  Była dokładnie 23:17; niemal 36 godz przed rozpoczęciem Euro.  ;-)

  Powodzenia życzę wszystkim drużynom.  Niech najlepszy wygra!

piątek, 13 kwietnia 2012

Brrr...

Ciągle zimno mimo że to już połowa kwietnia. Wiem, wiem "kwiecień plecień...", ale tęsknię za ciepłymi dniami.  Wiosna na wyspach przychodzi dość wcześnie, około lutego, ale ciepełka jeszcze nam brakuje. Trzeba wygrzać kości ;-)

Muzycznie dziś mi gra Gotye.

piątek, 2 marca 2012

Nagroda doszła!

16-tego lutego wygrałam nagrodę niespodziankę u Stuli!

Dziś nagroda doszła z Polski! I  to bardzo trafiona, bo tych Panów uwielbiam. ;-)

Dzięki Violuś, you made my day!



niedziela, 4 lipca 2010

4th July 2010

Rano rozmyśliłam się co do prowadzenia auta, jeszcze rączki się trzęsą po wczorajszym wieczorze u Wioli. Wolę nie ryzykować utraty prawa jazdy po jeździe na kacu. ;-)

Dziś ze znajomymi jedziemy do Belfastu na wybory; moje pierwsze na obczyźnie. Oby szybko wrócić, mam jeszcze tyle do pakowania i załatwienia. Spać mi się chce...

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

24th August 2009

Trzy tygodnie minęły szybciutko, mama wczoraj wróciła do Polski. :-(
W ciągu tych tygodni byłyśmy razem na kilku imprezach, zakupach, w Belfaście spotkałyśmy się z koleżanką z podstawówki i jej mamą. Fajnie było. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Dzięki Mamo za wszystko!
W sobotę z mężem montowaliśmy nową szafkę na buty w której można zmieścić ponad 18 par butów. Już ją kocham, bo schowa wszystkie dziecięce buciory, które walają mi się po mieszkaniu. Czeka nas jeszcze malowanie przedpokoju dolnego i górnego, drzwi i prawdopodobnie zmiana wykładziny na schodach. Marzy mi się nowy kosz na śmieci (!) taki za 89 funtów (wiem wiem, że to obraza boska płacić takie pieniądze za kosz na śmieci) oraz trzeba zaopatrzyć psa w budę na zimę. Trochę jeszcze wydatków nas czeka ale jakoś damy radę, mam nadzieję. W pracy widoki na WIELKI PRZESTÓJ, zima będzie ciężka. Zobaczymy jak się to wszystko rozwinie...

wtorek, 23 czerwca 2009

Misz masz

Dużo się dzieje, nie zawsze jest czas usiąć i napisać.
Od tygodnia uczę syna używania toalety i muszę przyznać -jest ciężko. Stwierdzam, że chłopaki są leniwe i nie mają czasu na 'takie ' sprawy. Trwa to zdecydowanie dłużej niż w przypadku córki.
Więc myję, piorę i wycieram (po psie też). Ostatnio zaczął wołać (postęp!), ale jak już jest mokry...No cóż, może jeszcze parę tygodni i zapomnimy o pampersach. Oby!
Na lato przerwa w aerobiku, kurs Sage Account się skończył i teraz pakowanie mi zostało, a w zasadzie robienie listy tego co chce spakować na wyjazd do Polski i co trzeba jeszcze dokupić.
Oczywiście wszystko na mojej głowie, Mąż pakuje się sam na parę godzin przed wyjazdem. To się nazywa być 'laid back'.
Muszę przemyśleć gdzie i jak spędzimy czas w Karkonoszach i u Rodziców oraz załatwić opiekę nad pieskiem. Zarezerwować parking na lotnisku. Sprawdzić dokumenty i ubezpieczenie. Dużo tego, ale jakoś damy sobie radę.
Ostatnio nasze stare TV poddało się.
Zakupiliśmy nowe TV.
Flat Screen. LCD.
Mąż zachwycony.
Teraz to już go na żaden spacer nie wyciągnę. ;-)

sobota, 6 czerwca 2009

Lucy

Wczoraj dołączyła do naszej Rodziny Lucy. Całkiem niespodziewanie, całkiem spontanicznie. W piątek trzy trzęsące się szczenięta zostały podrzucone pod drzwi znajomej, a jednym z nich była Lucy. Po krótkim namyśle postanowiłam ją przygarnąć, myśląc tylko o tym jak przekonać męża do pieska. Udało się po 'ciężkiej' rozmowie. I tak Lucy została w naszym domu. Nie wspomnę, że dzieci są przeszczęśliwe ;-).


Lucy leżąca na starych gaciach męża...


Już na nowym posłanku ale dalej z gaciami ;-)

A tu Lucy w całej okazałości...

piątek, 24 października 2008

Prezenty świąteczne i inne zakupy

Ani się nie obejrzałam, a tydzień się skończył i zaczął się weekend. Siedzę w piątkowy wieczór na kompie i szukam prezentu świątecznego dla córci. Zażyczyła sobie od Mikołaja Ninetendo DS Lite- Pink, więc przeglądam net i sprawdzam oferty. Jest tego sporo, trzeba się wkrótce na coś zdecydować.
Zamówiłam również pościel i zasłonki do pokoju Adrianka. Typowy chłopczyk - uwielbia traktory, koparki oraz wszystko co jeździ i wydaje jakiekolwiek dźwięki , więc postanowiłam zakupić niebiesko-żółtą pościel z koparką. next
Już nie mogę się doczekać, kiedy pokoik będzie gotowy; kiedy przeniosę go z łóżeczka do łóżka, postawię małą biblioteczkę, ustawię stoliczek i krzesełko itd. Mam nadzieję, że nastąpi to pod koniec przyszłego tygodnia. W międzyczasie chciałabym namówić męża na rozpoczęcie malowania drzwi i wszystkich drewnianych elementów białą farbą olejną, gdyż wymagają one odświeżenia. Nie wiem czy mi się uda, jakoś ostatnio nie chce słyszeć o żadnych pracach remontowych w domu. Może to przesilenie jesienne?

środa, 22 października 2008

Regał

W poniedziałkowy wieczór składaliśmy regał Evuni; szło nam nieźle, a szczerze mówiąc nawet doskonale. Zajęło nam to jakieś 2 godziny, ale byłam bardzo zadowolona z efektu. Nareszcie mamy miejsce na książki, które od dawna przerzucane były z kata w kąt. Tak regał wygląda na stronie internetowej IKEI , a tak u mnie w domu.


niedziela, 19 października 2008

Zmiany, remonty...

Sobota
Drzwi założone-sztuki 3; jeszcze jedne do hot pressu i będą wszystkie-Alleluja! Po 5 -ciu latach doczekałam się białych panelowych drzwi na piętrze.
Będzie można się brać do malowania. Dzięki Panie WB!

Niedziela
A dziś wybrałam się do IKEI- upatrzyłam sobie mebelki do pokoju Evki, więc nie czekając na mojego męża pojechałam sama. Znalazłam, pooglądałam i wróciłam ze zdobyczą! Ale 175 funtów nie moje. Mam nadzieję, że będą nam służyć chociaż parę latek. W sumie wystarczy jakieś 5 lat, potem Evka na pewno będzie sama chciała urządzić swój pokój. A Adikowi kupiłam regał/biblioteczkę, przyda się na zabawki i książeczki w jego pokoiku. Tylko jeszcze trza go urządzić...