Jednak dopiero teraz znajduje czas i siłę na wpis.
Nieprzespane noce, zmeczenie, opieka nad starszą dwójką - daje popalić.
Nie mam czasu nawet by rano nałożć krem na twarz ;-).
Ale jestem szczęśliwa; nie przypuszczałam, że taka "nieplanowana" niespodzianka może przynieść tyle radości...