wtorek, 29 września 2009

29th September 2009

Weekend był tak intensywny, że nijak się miał do mego pobożnego życzenia o odpoczynku. W sobotę jak zwykle zakupy, po południu pilnowanie dzieci, a wieczorem impreza do wczesnych godzin rannych. Niedziela to tak śmignęła że nawet nie wiem kiedy. I tak oto przybył poniedziałek i trzeba było wracać do pracy. Na szczęście na razie jest jeszcze do czego wracać.

Od wczoraj w domu zaczęło się malowanie górnego holu, mam nadzieję że do końca tygodnia się skończy. Odwiedził nas też znajomy, którego nie widzieliśmy od paru lat. Oczekują z żoną dziecka. Super!
A ja zrobiłam pierwsze podejście w przygotowaniu gołąbków, tylko tych "oszukańczych". Narobiłam ich tyle, że musiałam część zamrozić na później. A obiad był pierwsza klasa. Mniam...

piątek, 25 września 2009

Piątek

Nareszcie piątek!
Potrzebuję odpoczynku.
Chcę odpocząć od pracy i od ciążących nad nią czarnych chmur.
Mam ochotę gdzieś wyjechać i się wyciszyć.
Wrzesień okazał się bardzo chaotyczny.
No i tyle!

czwartek, 17 września 2009

17th September 2009

Siedzę w pracy, nudy na pudy, stolarze na bezpłatnym urlopie nie wiadomo na jak długo, nie ma zamówień, nie ma pracy. Taka rzeczywistość. Jak długo pociągniemy nie wiem. :-(

Mój kochany Adrianek w niedzielę skończył 3-latka, po pracy wrzucę parę zdjęć z jego urodzinek. Adi od wtorku chodzi do grupy 'przedszkolnej' na 2 godziny. Bardzo mu się tam podoba. A do tego w grupie są sami chłopcy, dwanaście 3- latków. Już współczuję opiekunkom!
Evunia zaś ma nową panią nauczycielkę w P3, mają coraz więcej zadania domowego i chodzą na basen całą klasą uczyć się pływać.
Dni lecą, dzieci rosną a my się nie starzejemy (pobożne życzenie). Byle do Halloween.


niedziela, 6 września 2009

Leje..

"Ciągle pada" - ta piosenka powinna być hymnem narodowym tej części świata! Od 3 tygodni nic innego w pogodzie nie słychać. Zauważyłam też, że zaczynam narzekać na pogodę tak jak tubylcy. Zresztą z kim przestajesz takim się stajesz. Choć z drugiej strony nie ma co im się dziwić, pogoda jest pod psem.
Zaczynam wyciągać z pudeł zimowe ciuchy, w letnich nie chodzę od połowy sierpnia. Trzeba przejrzeć co jeszcze nadaje się do noszenia a co trzeba dokupić. W poniedziałek wybieram się do szewca z kozakami, które wymagają przygotowania do sezonu zimowego.

A za tydzień moja młodsza latorośl kończy 3 latka. Już szukam przepsu na tort. W necie oczywiście. Jeśli ktoś ma jakieś fajne namiary proszę o przesłanie.

środa, 2 września 2009

Następna 30-tka!

Kochana M ze słonecznej Italii- wszystkiego najlepszego!

wtorek, 1 września 2009

1st September 2009

Dziwny dziś dzień...
70 lat od wybuchu II wojny światowej...
Dzieci radośnie wracają do szkoły...
Jesień idzie...
a w sklepach dekoracje świąteczne na Boże Narodzenie!!!!