Święta były spokojne i przepiękne. Aura zimowa, bajeczna. Oszronione drzewa, krzewy, 4 stopnie poniżej zera. Cudownie!
Dzieci zadowolone z podarunków, my zakupiliśmy nasze na świątecznej wyprzedaży. Nic ekscentrycznego, tylko kurtki zimowe :-)
Tego samego dnia zmarł nasz znajomy. Rest in Peace Jimmy.
Potem coroczne wyjście do pubu w Boxing Day, świetna zabawa i tańce z Jankiem i Lukiem.
I znów kac.
Wczoraj byliśmy na imprezie u szwagierki, mój mąż ma dzisiaj mega kaca.
Dziś byłam na rozmowie w sprawie JSA, zasiłku dla bezrobotnych. Od 1 stycznia będę bezrobotna. Mam nadzieję że nie będzie z tym problemu.
Życzę wszystkim dobrego Nowego Roku oraz błogosławieństwa nowonarodzonego Jezusa.
1 tydzień temu