środa, 24 marca 2010

Tyrone Crystal umiera...

2 tygodnie temu mój mąż dowiedział się że traci pracę.


Po 30 latach pracy i po prawie 40 latach istnienia zakładu.


Żal przepięknego kryształu, wymierających umiejętności, przyjaciół -rodziny (można nazwać kogoś rodziną jeśli przez 30 lat z kimś się dzień w dzień, ramię w ramię pracowało)


Jest żal do zarządu i kierownictwa za zaniedbanie interesu.


Sobotnia impreza pożegnalna przypominała mi stypę. Nawet panowie w kwiecie wieku mieli łzy w oczach.


Po prostu totalny żal.

1 komentarz:

katja pisze...

bardzo przykra wiadomość