wtorek, 17 kwietnia 2012

Dzień z życia Matki Polki

Matka Polka pojechała dziś z trójką dzieci do salonu samochodowego z warsztatem napełnić klimatyzację w samochodzie po promocyjnej cenie.
10:00 - wyjazd z domu.
10:30  - oddałam kluczyki, nastawiona na godzinne oczekiwanie.
11:15 -  samochód jeszcze nie ruszony.  Dzieci zdążyły wypić po gorącej czekoladzie i zjeść ciasteczka w poczekalni, oraz obejrzeć wszystkie samochody w salonie.  Hania po karmieniu piersią.
11:20  -  ruszyliśmy do pobliskiego sklepu, by zabić następne 30 do 40 minut oczekiwania.
12:00 - otrzymałam telefon, że jest jakiś przeciek w systemie klimy i trzeba zdiagnozować, gdzie dziura.  Czy pani się decyduje, bo to kosztuje extra.  Matka Polka z trójką dzieci dzwoni do męża, mąż się decyduje. 
13:30 - wracamy z McDonalda, wykończeni, znów karmię Hanię w poczekalni salonu.
14:10 - poszłam zapytać co z autem.  Szykują kosztorys naprawy. Jakieś £200 za wszystko.  Dzwonię do męża, informuję.  Mąż się zgadza.  Naprawa w przyszłym tygodniu.
14:30 - wyjazd do domu.  Wykończona, a dzieci wynudzone czekaniem.
15:00 - Matka Polka weszła do domu i zaczęła gotować obiad.

I niech mi ktoś powie, że baby siedzą w domu i nic nie robią!!!!!!!

Brak komentarzy: