czwartek, 22 marca 2012

Nowy zakup

Nowa bryka Hani ;-)


wtorek, 20 marca 2012

20th March 2012

Hania kończy dziś 4  miesiące. Czas płynie nieubłaganie, a maluszek rośnie zdrowo.







Z okazji Dnia Matki, które było w UK w niedzielę sprawiłam sobie prezent ;-)

~ Cupcakes purse ~


Dziś wnoszę wniosek o paszport dla Hani, zamówiłam też dla niej kartę ubezpieczeniową. Jeszcze 3 miesiące i będziemy wybierać sie do PL.

wtorek, 6 marca 2012

Chora.com

Od 12 dni choruję.
Od poniedziałku mam antybiotyk.
Od czego nie wiem.
Polepsza się, widać antybiotyk działa, ale czasu na chorowanie niestety nie ma przy trójce dzieci.
Zdążyłam się dziś zdrzemnąć na 20 minut. Wystarczy?

piątek, 2 marca 2012

Nagroda doszła!

16-tego lutego wygrałam nagrodę niespodziankę u Stuli!

Dziś nagroda doszła z Polski! I  to bardzo trafiona, bo tych Panów uwielbiam. ;-)

Dzięki Violuś, you made my day!



poniedziałek, 13 lutego 2012

Bigos

Drugi raz w życiu gotuję bigos.  Drugi raz - nie dlatego, że nie lubię, ale mąż Irlandczyk nie przepada.  A dzieci też na pewno nie spróbują...  Nie nauczone. Więc przyjdzie mi go samej zjeść chyba. Ale czego się nie robi, jak się "ma na coś smaka."

Wracając do bigosu- pachnie cudnie, może nie będzie taki jak u mamy (nie mam takiego doświadczenia), ale mam nadzieję, że będzie smaczny.

Zdjęcie garnkowe, jeszcze się gotuje...;-)

piątek, 10 lutego 2012

Już luty...!

Matko kiedy to przeleciało !!! Ostatni wpis w styczniu, a tu już prawie połowa lutego. Czas leci nieubłaganie. Dzień za dniem, tydzień za tygodniem...

 
Od ostatniego posta dużo się działo:

Chrzciliśmy Hanię; chrzestna przyleciała aż z Polski ;-)

Dzieci wróciły do szkoły po prawie 3 tygodniowej przerwie świątecznej- oj ciężko im było.

Zaczęłam chodzić na kurs Baby Massage z Hanią, bardzo odprężające i relaksujące dla dzieci i mam. A oto dowód: jednego wieczora wymasowałam Hanię tak, że przespała bez pobudki 8 godzin. Super ale wyobrażacie sobie moje piersi po 8 godzinach bez opróżniania?  Size FF ;-)

Zapisałam Hanię do żłobka, choć po cichu liczę, że do września zwolni się miejsce u mojej opiekunki i wtedy bym Hanię do niej posłała.

Odwiedzam doktorów, optyków, specjalistów, szczepię dziecię;  jeszcze do dentysty przydało by się wybrać- choć jakoś nie śpieszy mi się na tę wizytę.

Zapisałam się na dancecise - takie połączenie aerobiku z tańcem. Coż mogę powiedzieć- bardzo fajne, ale po pierwszych zajęciach miałam takie zakwasy, że przez 2 dni nie umiałam po schodach wejść.

Generalnie jakoś jestem non stop zajęta- zdarzy się może jeden dzień w tygodniu gdzie nigdzie nie muszę jechać, to sobie "odpoczywam" w domu (czyt. sprzątam , gotuję, prasuję, piorę). W końcu nikt tego za mnie nie zrobi ;-(  Ale nie mogę narzekać, wolę to niż jakieś nudy w domu i deprecha.

Kończę, bo dzieci wracają ze szkoły i trzeba się nimi zająć. Do usłyszenia.

niedziela, 1 stycznia 2012

Nowy Rok 2012 - jaki będzie?

Coś mi się wydaje, że ten rok będzie ciężki -  na scenie politycznej Europy i reszty świata. Mam nadzieję, że głupie przepowiednie się nie spełnią i jeszcze wiele nowych roczków przed nami.  

Tego Wam życzę ....


XXXOOO